Mam działkę budowlaną, nad którą przechodzi linia średniego napięcia (15kV). Kiedy budowa została ukończona zwróciłam się do zakładu energetycznego z prośbą o podłączenie budynku do sieci niskiego napięcia (10kV). Zakład odmówił. Dom zostanie przyłączony do sieci kiedy ja na własny koszt zmodernizuję linię średniego napięcia przebiegającą nad moją nieruchomością. Odmówiłam zapłaty za modernizację linii, których właścicielem jest ZE i on czerpie z tego pożytki. Ile osób w Polsce zostało zobowiązanych do utrzymywania linii niskiego, średniego i wysokiego napięcia tylko dlatego, że urządzenia te, często bez zgody właścicieli, są na …
Czytaj całość »
Okazuje się, że nie do końca się opłaca, bo to państwo je opłaca. A po co? Żeby istniało. A co jeśli przychodzi do jakiś działań? No słyszałem że np przy powodzi pomogą, ale potem żądają zapłaty za to z budżetu państwa, które i tak daje im pieniądze. No trochę to dziwne.
Kupując produkt dostajemy potwierdzenie zakupu w postaci paragonu lub faktury. Oczywiście mamy na przykład 3 letnią gwarancję, ważną z dowodem zakupu. Problem w tym, że często gęsto paragony czy faktury po 2,3 miesiącach znikają. Ich atrament blaknie i po potwierdzeniu zakupu nie ma śladu. Nic tylko pogratulować pomysłodawcom. Jedyne chyba rozwiązanie, to zrobić od razu kserokopię, tylko czy zostanie ona uznana?
Występuję do dyrekcji Społem, aby obsłudze sklepu przyznać nagrodę, np. imienia Wokulskiego. Nabywałem komplet garnków za 7400zł. Pan, który mnie obsługiwał, był niezwykle uprzejmy i fachowy, poświecił mi bardzo dużo czasu i wspólnie ze mną oglądał aż trzy komplety, żeby dobrać bez wgnieceń i uszkodzeń. Więcej takich sklepów i życie będzie jak w innych krajach – Karol S, woj. zamojskie.
Żródło: “Absurdy PRLU-u”
Od kilku dni mamy solidną zimę. Ciekawe jest to, że na drodze wojewódzkiej, przy której mieszkam, nie uświadczy piaskarki, a droga jest cały czas biała i aż się prosi. Jeszcze lepsze, że po tej samej drodze, kiedy była czarna i była odwilż po poprzednim ataku zimy, piaskarki jeździły jak oszalałe. I nie chcę tu zwalać na drogowców – mają wredną robotę i wszyscy po nich jeżdżą co roku. A tak naprawdę to wina jakichś decydentów, którzy tradycyjnie przysnęli…
Wczoraj Nasze media podały wiadomość o opracowaniu przez Po kodeksu etyki. Jeżeli dla Po nie istnieje konstytucja, regulamin sejmu, prawo karne etc. to jakiś szeregowy członek ośmiela się nałożyć na partię jakiś kodeks? No bo nie wierzę, że wódz o tym wie (w większości absurdalnych spraw nic o niczym nie wie). Może jeszcze opracują “instrukcję obsługi religii” A w ogóle co na to obce media? Wiadomość “poszła” w czasie długiego weekendu, licząc na ich uśpienie. Może wyolbrzymiam sprawę, może się czepiam?
Pozdrawiam, liczę na opinie.